Prawo Przyciągania - Co to jest? Czy to działa?
 Oceń wpis
   

 

(fragment Materiały Tobiasza Prezentacja dla Karmazynowego Kręgu
W rolach głównych: Tobiasz poprzez Geoffrey Hoppe)
 
Prawo Przyciągania

Zapytano nas o to wczoraj i chcielibyśmy to wyjaśnić dla całej Shaumbra. Jest bardzo dużo dyskusji na temat Prawa Przyciągania. „Co to jest? Czy to działa? Jak mogę sprawić by działało to dla mnie?” To są te główne pytania.

Tak, istnieje duchowe prawo, które jest także prawem fizyki, zwane Prawem Przyciągania. Jesteście magnesem, który przyciąga do waszego życia wszystko by wesprzeć to, co wybieracie, czy to świadomie czy nieświadomie. Wszystko, co się wam przydarza każdego dnia, jest oparte na działaniu Prawa Przyciągania. To jest frustrujące, ponieważ często nie zdajecie sobie sprawy, że to kreujecie. Albo, co jeszcze gorsze, dajecie komuś innemu tą władzę. Mówicie: „To nie ja to kreuję. To przychodzi z zewnątrz.” Ale w rzeczywistości to jest wasze własne Prawo Przyciągania.

A teraz o naszym niepokoju związanym z waszym postępowaniem z przyciąganiem, z tym jak postępujecie z waszymi kreacjami. Ludzie rozumieją podstawy albo część tej teorii przyciągania, a potem stają się bardzo rozumowi, umniejszają się i działają po człowieczemu. I mówią: „Jeśli Prawo Przyciągania działa, to przyciągnę sobie 100 dolarów. Przyciągnę sobie młodszy i młodszy wygląd. Przyciągnę lepszą prace. Przyciągnę do mojego życia wrażliwego partnera.” I lista się wydłuża, a my po naszej stronie stajemy się ciut sfrustrowani zauważając, że ten cały koncept Prawa Przyciągania jest bardzo, bardzo ograniczony, a to wszystko ponieważ ludzkie ja mówi „Moje potrzeby są pierwsze!” Ludzkie ja spycha na bok duszę i ducha mówiąc: „Muszę mieć wszystkie te małe rzeczy. Muszę je przyciągnąć do mojego życia.”

Jak wiecie, generalnie, to nie działa zbyt dobrze. A wtedy wy stajecie się sfrustrowani i wy myślicie, że inni są ekspertami w Prawie Przyciągania, a wy jesteście zwykłymi nieudacznikami! (śmiech) I stajecie się coraz bardziej zagubieni, potem musicie iść na więcej kursów i na więcej terapii, i odwiedzić więcej wróżek oraz jasnowidzów, starając się rozgryźć dlaczego nie przyciągacie do siebie tych rzeczy. A odpowiedź jest prosta: ponieważ to jest mentalne i ludzkie.

W prawdziwej energii Prawa Przyciągania nie musicie się martwić o małe rzeczy. One troszczą się same o siebie. A teraz powracamy do podstaw równoważenia. Nie musicie się starać przyciągnąć 100 dolarów. Już je macie, tylko po prostu nie zdajecie sobie z tego sprawy. Nie musicie uprawiać mentalnej gimnastyki, by przyciągnąć ten właściwy typ partnera, czy cokolwiek tam widnieje na waszej liście życzeń na prezenty pod choinką, liście małych ludzkich rzeczy, które staracie się przyciągnąć.

Shaumbra, nie staramy się wam dokuczyć. Właściwie bardziej zwracamy się teraz do innych ludzi, niż do tu was. No tak, to przemawia element Saint-Germaina i Kuthumi. (Tobiasz chichocze, śmiech uczestników) Ja, Tobiasz, nie mógłbym mówić tak lekceważąco!

Tak naprawdę Prawo Przyciągania dotyczy duszy, czy ducha – jakkolwiek to zwiecie. To przyciąganie potrzeb, pragnień lub - najbardziej ze wszystkiego - wyrażanie świadomości. Świadomość! Ona bierze pierwszeństwo ponad wszystkim. W pewnym sensie wasza świadomość nie dba o malutkie potrzeby człowieka. Nie dba o twoje małe ludzkie ja ponieważ rozumie, że to jest tylko czasowe. Mały człowieczek nie został zaprojektowany by rządzić królestwem. Ale małe ludzkie ja wyrwało się trochę spod kontroli, i powiedzielibyśmy, że zepchnęło na bok potrzeby duszy i potrzeby świadomości.

Potrzeby świadomości są dość proste – czy raczej jej pragnienia – są naprawdę bardzo proste. A jest to: poszerzać się i wyrażać się w stałym stanie ekspresji. Świadomość to kocha, ponieważ poprzez wyrażanie się ona celebruje życie, niezależnie od tego czy jest to życie w ludzkim ciele, czy w nie fizycznych sferach. To pieśń kreacji.

Świadomość – dusza – ma nieprzerwane pragnienie rozwoju, by czuć więcej, by wiedzieć więcej, ale tu nie chodzi o intelektualną wiedzę. Tu chodzi o wiedzenie, świadomość wiedzy. Jestem kim jestem. To są jej potrzeby. To są te rzeczy, które przyciągają inne rzeczy. I kiedy mały człowieczek zabiera się za to i stara się wszystko przechytrzyć takimi potrzebami jak 100 dolarów, czy cokolwiek innego, kreuje tu pewien rodzaj zamieszania i poczucia zagubienia lub bycia nieistotnym.

Więc teraz przyjrzyjcie się przez chwilę Ja waszej duszy, waszej świadomości. Co takiego wasza świadomość naprawdę kocha robić? Co wasza świadomość chciałaby do siebie przyciągnąć? Wyjdźcie poza ludzkie umysły i ograniczenia. Wejdźcie w waszą świadomość. Mówicie: „Ale ja nie wiem czym jest moja świadomość.” Och przecież wiecie. Poczujcie to. Świadomość to wy. Świadomość jest waszą ekspresją. Co ona pragnie przyciągnąć? Co przyciąga teraz?

Połączcie się razem z waszą świadomością, z waszą duszą. Zaczniecie przyciągać całkiem inny typ energii do waszego życia. Zdacie sobie sprawę, że nie musicie nad tym pracować albo tym manipulować. Nie musicie wybierać słów i tego jak wyrazić to, co wybieracie by przyciągnąć. Czasem tak w tym grzęźniecie starając się to wyrazić we właściwy sposób... „Może wasza dusza nie usłyszy tego prawidłowo.”

Kiedy już dostaniecie się na ten poziom wiedzy czy wybierania, nie będziecie musieli się już martwić o detale małego człowieczka, ponieważ wszystko już tu jest. Pieniądze, to nie będzie 100 dolarów. To będzie 1 000 lub 10 000 lub 100 000 dolarów i one po prostu tu będą. Przybędą z miejsca, które możecie uznać za nieznane źródło. One będą tam w tym momencie. To tak działa Nowa Energia. Ludzie, przyjaźnie, małe przejawy wiedzy... to się wam przydarza całkiem często Shaumbro, kiedy zdarzy się, że wiecie coś - jesteście zaskoczeni tym, że słowa same wydobywają się z waszych ust – ponieważ się o to nie podejrzewaliście. A to wiedzenie, słowa, czasem nawet wydarzenia, po prostu zadziały się w tamtym momencie.

Kiedy prawdziwie zrozumiesz Prawo Przyciągania duszy, czy świadomości, już nigdy nie będziesz musiał poszerzać swojej energii na te małe rzeczy, te małe denerwujące rzeczy. One się po prostu pojawią. Mistrzowie to rozumieją, a wy Shaumbro zaczynacie rozumieć i stosować to w waszych życiach. Pozwólcie temu zaistnieć w waszych życiach, aby i inni mogli zobaczyć jakie to jest proste.

Prawa Przyciągania to nie jest umysłowe ćwiczenie. To nie jest wizualizowanie, czy afirmowanie - to są umysłowe ćwiczenia, a one w pewnym momencie doprowadzą do tego, że będziecie bardzo, bardzo sfrustrowani i znowu uwierzycie, że nie jesteście kreatorami. Poczuj, odbierz zmysłami i wybierz, co twoja dusza czy świadomość wybrała przyciągnąć.

I z tym weźmy kolejny głęboki oddech i przejdźmy do następnego poziomu.
Komentarze (0)
Marketing sieciowy cz.2
 Oceń wpis
   

 

Ten sposób jest najbardziej sensowny, dlatego że system biznesu już został zbudowany, prawnicy zrobili już za nas to, co trzeba. System istnieje. Co prawda, nie każdy marketing sieciowy jest uczciwy. Należy być świadomym tego, że istnieją dobre i złe marketingi sieciowe. Ale, istnieją też źli ludzie w marketingu sieciowym, pewnie dlatego, że istnieją źli ludzie we wszystkim innym, ale istotą jest to, że przeciętnej osobie, system marketingu sieciowego daje szansę rozwoju. Daje jej kontrolę nad życiem i to jest najważniejsze.

 

Jeśli nie jesteś w kwadrancie P i S, to nie kontrolujesz swoich największych kosztów, czyli podatków. To urząd skarbowy dyktuje ci kiedy i ile masz zapłacić. Jeśli jesteś w kwadrancie B posiadasz pewną kontrole nad podatkami i w związku z tym, zachowujesz pewną godność. 

 

To, o co walczymy w kwadrancie B, to swoboda, możliwość wyboru. Jeśli masz mniej swobody, masz mniej możliwości wyboru. Zatem kwadranty B i I dają ci więcej możliwości. A jeśli masz więcej możliwości, masz też więcej wolności. Na tym zbudowano Stany Zjednoczone i zapewne reszta świata tez tego chce. Na pewno chce wolności, by móc samemu wybierać.  

 

W marketingu sieciowym wspaniałe jest to, że jeśli zbudujesz wspaniały, stabilny biznes w ciągu 5 – 10 lat, staniesz się wtedy całkowicie inna osobą. Najważniejszą rzeczą, która jest związana z marketingiem sieciowym, nie są pieniądze, które zarobisz, ale to, ze przywraca ci on kontrolę nad własnym życiem. Przywraca ci możliwość wyboru i godność. W dzisiejszych czasach, to bezcenne.  

 

Ważne jest to, by w dzisiejszych czasach, przy obecnej sytuacji gospodarczej, ludzie zaczęli myśleć o robieniu czegoś innego. Dzieje się tak dlatego, że pewna praca, to już raczej żart. Trzeba się przebudzić. Plany emerytalne, fundusze inwestycyjne – podobnie. Jeśli myślisz, że one są bezpieczne, to pewnie wierzysz też w świętego mikołaja. Możesz się śmiać, ale prawdą jest to, że ktoś ci po prostu sprzedał swoje usługi finansowe. Fundusze inwestycyjne są ryzykowne dla twojej przyszłości finansowej. Jeśli myślisz, ze będą istniały, jeśli opierasz swoje życie na wzlotach i upadkach akcji na giełdzie, to możesz się pomylić. Przecież to jest twoja emerytura!. Opierasz ją na niesolidnych podstawach. Nie chodzi tu o to, ze fundusze inwestycyjne są złe, ale one też nie są bezpieczne. To nie jest rozsądne, by opierać tylko na nich swoją finansową przyszłość. Pomyśl, co będzie jak światowy rynek giełdowy się załamie, gdy będziesz mieć 85 lat?. One nie są rozsądną opcją, Robert Kiosaki nie oparłby na nich swojej finansowej przyszłości.  

 

Jeszcze nigdy w historii świata, nie było tylu ludzi, którzy uzależnili swoją emeryturę od giełdy. To jest szalone. Czy myślisz, że będzie istniała opieka społeczna, która się Tobą zajmie?. Jeżeli tak, to znowu wierzysz w świętego mikołaja.   

 

A co z opieką medyczną, która kosztuje cię najwięcej? 

 

Wielu ludzi staje potem w takiej sytuacji, ze jeśli masz pieniądze, żyjesz, a jeśli nie -umierasz. To już ma miejsce. Istnieje zbyt wielu ludzi, którzy są słabi i oczekują pomocy. Oczekują, że rząd, czy ich pracodawca się nimi zaopiekuje. Robert Kiosaki uważa, że nadszedł czas, by się przebudzić.  

 

Marketing sieciowy daje właśnie ten hart i siłę, daje okazję poprawy sytuacji finansowej.  

 

Dlaczego nie każdy rozpoczyna swój własny biznes?.
Jest tak ze strachu. Ludzie mają w sobie tchórza.
Najciekawsze jest to, że tchórz zawsze zapytuje innego tchórza i z rozmowy wyciągają wspólne wnioski. Mówią wtedy: po co miałbyś to robić? Sterują w kierunku tchórzostwa.
Bycie szczęśliwym, to odwaga walki o to, co jest dobre dla mnie. To nie musi być dobre dla każdego, ale musi być dobre dla mnie. Ktoś ci mówi, że musisz mieć dobre stopnie, by mieć dobra pracę. NIE! Nie musisz. To oni muszą. Ja nie chcę pracować na etacie.  

 

Najważniejsze jest to, że wejście do biznesu, to droga do odzyskania swojej godności. To droga zdobycia kontroli nad swoim życiem, mieć odwagę, by nie pozwalać innym dyrygować sobą. Zacząć myśleć sam za siebie.  

 

Robert Kiosaki określa pracę w sieci, jako franchising osobisty. Jego ojciec został zwolniony z pracy w wieku 50 lat. Za pieniądze, które otrzymał z odprawy, zakupił jeden z bardziej znanych franchisingów i wszystko stracił….
Dlaczego?
Bo w franchising trzeba wykazać się hartem ducha, a ojciec Kiosakiego go nie posiadał. W świecie kwadrantu B, marketing sieciowy ma te przewagę nad franchisingiem, że tu wszystko obraca się wokół człowieka, ale najpierw ten człowiek musi stać się silny. Kiedy jesteś w kwadrancie S i P oczekujesz, ze każdy będzie cię chronił, twój szef, związki zawodowe, ale wejście do kwadrantu B, jest jak wejście do świata rekinów, niedźwiedzi i goryli i dlatego Robert Kiosaki nazywa to polem ogniowym. Jeśli nie wiedzie ci się w kwadrancie B „bum” i po tobie. Kwadrant B nie jest sprawiedliwy, nie ma tu równości, nie ma ochrony. Więc kwadrant B jest związany z hartowaniem się w sferze emocjonalnej, duchowej, moralnej. We franchisingu to jest najważniejsze. Ale w firmie marketingu sieciowego, zrobi ona wszystko, co w jej mocy, by zahartować cię na tyle, byś wytrzymał rygor kwadrantu B, byś stanął na własnych nogach.  

 

Marketing sieciowy, wyrównuje szansę w grze. Tu, jeśli masz osiągnięcia, otrzymujesz zapłatę, jeśli nie masz wyników – nie ma zapłaty. Jeśli to ci się nie podoba, ten biznes nie jest dla ciebie. Jest takie powiedzenie „pieniądze mówią, a reszta tylko chodzi..” Tu nie ma znaczenia twój dyplom wyższej uczelni, rodzina. Wiemy, ze ludzie nie traktują wszystkich jednakowo. Jeśli jesteś ładny masz większe szanse, jeśli nie – mniejsze.  

 

W marketingu sieciowym, jeśli masz osiągnięcia, otrzymujesz zapłatę, jeśli nie masz, nie otrzymujesz. Jeśli to ci się nie podoba, ten biznes nie jest dla ciebie. Tu nie ma znaczenia twój dyplom, rasa, atrakcyjność, czy cokolwiek innego. Tu liczy się tylko to, co robisz. Ważne jest to, że w marketingu sieciowym wszyscy chcą, byś stał się lepszy. W świecie korporacji to nie jest mile widziane, bo wtedy możesz zagrozić czyjejś pozycji. Jest to całkowicie odmienne środowisko.  

 

Normą dla wielu ludzi jest bycie ostrożnym, wspinanie się po drabinie i czekanie na swoją kolej.  

 

Daj szansę wolności, miej otwarty umysł, nie słuchaj znajomych, którzy mają obawy, są nieśmiali, słabi. Najlepsze dla każdego, to otoczenie przyjaciół, którzy chcą, byś stał się bogaty. Tacy zawsze cię zachęcają, byś był bogatszy. A jakich ty masz przyjaciół?  

 

W rodzinie Kiosakiego było wielu ludzi ze stopniami naukowymi, którzy mieli złe podejście do pieniędzy. Uwaga, bogaci nie wykorzystują ludzi, wykorzystują ich ci, którzy wykazują ignorancję dotyczącą finansów i wydarzeń finansowych w świecie.  Wielu ludzi przyjmuje postawę osłabiającą dla innych mówiąc im, ze muszą być ostrożni, nie ryzykuj, lepiej siedzieć na etacie. Wywalając miliony słów dezaprobaty dla twojego pomysłu, krytykując go, wyśmiewając, mieszając z błotem. Oni wykorzystują twój strach, zamiast pomóc go przezwyciężyć. Oni pozwalają, by w innych zwyciężał tchórz.  

 

W tym zmieniającym się świecie, gdy to co nienormalne stało się normą, wiele daje nam właśnie marketing sieciowy.  

 

Czy marketing sieciowy jest doskonałym biznesem z kwadrantu B? 

 

Nie, tylko dla niektórych ludzi, nie dla wszystkich. Gdyby zdobycie bogactwa było łatwe, każdy byłby bogaty. Odpowiedź na to znajdziemy w swoim sercu, duszy.
Jeśli podoba ci się to, że ktoś inny mówi ci, ile masz zarobić, to marketing sieciowy nie jest dla ciebie. Jeśli chcesz być wolny, to być może marketing sieciowy jest tym, czego szukasz.
Wolność tego, gdzie chcemy żyć, jak myśleć, co chcemy robić umożliwia nam właśnie marketing sieciowy.  

 

BIZNES INTERNETOWY:

 

Komentarze (0)
Marketing sieciowy
 Oceń wpis
   

Napisane na podstawie wywiadu z Robertem Kiosaki.  cz.1

 

 

 1Marketing sieciowy, w epoce informacyjnej należy do kwadrantu B. Wielu ludzi jest negatywnie nastawionych do tego marketingu. Dzieje się tak dlatego, ze nie rozumieją tego biznesu. Najbogatsi ludzie na świecie budują sieci. Bogaty ojciec mówił, że bogaci budują sieci, a reszta … szuka pracy … Marketing sieciowy jest zdaniem Roberta Kiosaki, świetnym sposobem na niedrogie wejście do biznesu do kwadrantu B. To też poświęcenie około 5 lat na zbudowanie finansowych aktywów, które dadzą nam finansową niezależność. Problem w tym, że większość ludzi z powodu przesuniętej w czasie gratyfikacji, nie jest wystarczająco zdeterminowana i nie ma wytrwałości, by się zaangażować. W dodatku, mogą mieć znajomych, którzy mają negatywne wyobrażenie o tym biznesie. Robert Kiosaki mówi, ze jego nastawienie do tego biznesu tez było negatywne i trwało to do czasu, gdy zrozumiał, że trzeba otworzyć umysł, przyjrzeć się temu. Przestać słuchać zaczepek znajomych i dostrzec wartość marketingu sieciowego. Dzięki niemu, przeciętny człowiek może nadal pracować tam, gdzie dotychczas, a jednocześnie tworzyć aktywa, które w końcu dadzą mu wolność. 
 
 
Większość ludzi nie uznaje marketingu sieciowego za prawdziwy biznes, tylko pytanie, skąd przeciętny człowiek należący do kwadrantu P i S ma wiedzieć, jak wygląda prawdziwy biznes?. Przecież, najczęściej jest czyimś pracownikiem i zmaga się ze swoją pracą, albo małą firmą.

 

Robert Kiosaki dostrzega zmiany, jakie nadchodzą. Ludzie powtarzają „wróćmy do normalności”, jednak zastanówmy się nad tym, co to takiego jest ta „normalność” ?.Ale świat się zmienia. Bycie w kwadrancie B, to pragnienie wolności, niezależności. Pytanie, co ta wolność dla ciebie oznacza?. To oznacza, że masz więcej możliwości wyboru. Jeśli znajdujesz się w kwadrancie P i S, to oznacza, że bardzo ograniczyłeś swoją wolność. To oznacza, że kiedy jesteś w kwadrancie P, ktoś inny ci mówi, ile pieniędzy zarabiasz, określa ci, kiedy przychodzisz do pracy, kiedy robisz przerwy, kiedy możesz coś zjeść, czy wreszcie, kiedy możesz iść do domu.

 

A najgorsze jest to, ze dziś etat, wcale nie oznacza żadnego bezpieczeństwa. Jeśli w firmie źle się dzieje, to po prostu redukują miejsca pracy. Przyglądając się dzisiejszemu światu widzimy, ze jest na nim pełno despotów, którzy próbują dyrygować innymi. Robert Kiosaki mówi, że jest w kwadrancie B głównie dlatego, ze nie chce, by ktoś nim dyrygował. Problem w tym, że wolność wymaga odwagi, siły.

 

Wielu ludzi patrząc na to wszystko mówi „o boże, co się dzieje?”. Oni stają się słabsi, tymczasem dzisiaj, trzeba stawać się coraz silniejszym. Tu nie chodzi o bycie twardym, wykorzystującym innych, ale o bycie silnym. Dzisiaj, jeśli chcesz odnieść sukces w kwadrancie B musisz stać się etycznie, emocjonalnie silnym człowiekiem, nie tyranem. Trzeba też być bystrym w sensie finansowym. Jeśli chcesz odnieść sukces, bądź coraz silniejszy, ucz się, to jest niezbędne w kwadrancie B. Robert Kiosaki mówi, że dlatego odnosi sukcesy w kwadrancie B, gdyż nie chce pozwolić, by nim dyrygowano, ograniczano. To tez wcale nie oznacza, że należy dyrygować innymi, to oznacza tylko tyle, że to ja nie pozwalam dyrygować sobą.

 

Na świecie jest wielu tyranów, ale masz ich też wokół siebie. To może być twój szef, przełożony itp. To są ci, którzy mówią ci, jak masz żyć. To, co jest ważne, że im bardziej potrzebujesz bezpieczeństwa, tym mniej masz wolności.

 

Codziennie widzimy ludzi, którzy idą do pracy, siadają przy biurku, choć tego nie znoszą. Nie są zadowoleni ani z pracy, ani z pieniędzy, ale ciągle tam pracują. Oni stają się coraz słabsi. Oni potrzebują pracy, oni potrzebują pieniędzy… Jeśli potrzebujesz, stajesz się słaby. Im bardziej potrzebujesz, tym słabszy się stajesz.

 

2W marketingu sieciowym wspaniałe jest to, że za niewielką sumę, masz szansę zbudować trochę pewności siebie. Pracuj dalej na etacie, ale stawaj się silniejszy. Możesz pracować i zajmować się marketingiem sieciowym. Ważne jest, by poświęcić na to 3,4 czy 5 lat, bo wtedy się uczysz i stajesz się silniejszy. Jeśli chcesz odnosić sukcesy, to w marketingu sieciowym możesz zdobyć najlepszą możliwą edukację związaną z kwadrantem B. Otrzymasz wiedzę mentalną, emocjonalną i biznesową. Uczysz się bycia twardym, silnym, nie martwisz się tym, co inni ludzie mówią, czy myślą o tobie. Nie pozwalasz ludziom dyrygować sobą.

 

Jeśli dziś jesteś słaby, to wiedz, że rezygnujesz ze swojej wolności. Jesteś słaby, to ludzie tobą dyrygują:
- przepraszam, czy mogę tu jeszcze pracować?
- przepraszam, czy mogę dostać podwyżkę?
Nie będziesz odnosił sukcesów w kwadrancie B, jeśli cały czas prosisz o pozwolenie, przejmujesz się tym, co ktoś o tobie myśli.

 

Marketing sieciowy zapewnia ci opiekę mentora, szkolenie, ale także program duchowy, w sensie tym, ze stajesz się silniejszy, abyś poradził sobie z rygorem kwadrantu B.

 

Generalnie człowiek, który spędził 15 lat (i dłużej) na etacie, nie ma zbyt wielkich marzeń. Tak, czy inaczej, większość ludzi marzy o tym, co się nigdy nie ziści. Nasze myśli i nasza rzeczywistość są ze sobą powiązane. Możesz marzyć o domu za milion złotych, ale w rzeczywistości nigdy go nie będziesz miał.

 

Należy marzyć, ale jednocześnie trzeba mieć plan, system, sposób na dotarcie tam, gdzie chcesz dotrzeć.

 

Robert Kiosaki powiedział w swoim wywiadzie, że jeśli miałby zaczynać wszystko od nowa, to pewnie zrobiłby to poprzez marketing sieciowy.  

 

 
Komentarze (0)
Czym jest Clubfreedom?
 Oceń wpis
   

W Internecie aż roi się od informacji na ten temat, ale roi się także od pytań. Wielu nie rozumie idei przedsięwzięcia, dlatego od razu przyjmuje postawę roszczeniową i myśli, że jak już wpłaci wpisowe, to może żądać, żądać i żądać. Nie tędy droga.

W pierwszej kolejności, Trzeba wiedzieć, że Clubfreedom jest biznesem, pomyślanym po to, by każdy, kto nie dysponuje zbyt dużą gotówką mógł skorzystać z fajnych wakacji dla siebie i swojej rodziny, czy przyjaciół. Założycielami firmy są ludzie bogaci, ludzie, których marzeniem stało się to, by każdy, niezależnie od wysokości swoich dochodów, mógł wyjechać na cudowne wakacje. Stworzyli więc biznes oparty na marketingu sieciowym. Clubfreedom nie jest dobrym wujkiem, który za niewielkie wpisowe da góry profitów. Coś za coś. Jeśli cię to interesuje, szukasz dodatkowej pracy, chcesz się dobrze bawić, poznawać ludzi, podróżować – to jest to dla ciebie. Ale pamiętaj, ze CF nie jest biurem turystycznym, choć pracują dla niego dwa biura turystyczne, na przykład takie, jak KUONI, które istnieje już ponad 100lat!!!!!!.

http://www.kuoni.co.uk/holiday/africa_and_indian_ocean/maldives/

2Jedno z tych biur jest o zasięgu ogólnoświatowym, drugie w sprawach dotyczących wyjazdów do Indii.

A więc wiemy już, że:

1. Clubfreedom JEST BIZNESEM.

2. Clubfreedom NIE JEST BIUREM TURYSTYCZNYM, choć mamy, jako członkowie cf dwa biura turystyczne on-line dla siebie. Zatem, skoro Clubfreedom jest biznesem ZWIĄZANYM Z TURYSTYKĄ, ale nie biurem turystycznym, to oznacza, że tu się pracuje. To po prostu firma, gdzie pracujemy. Będąc członkiem Clubfreedom jest się pracownikiem firmy.

Promujemy turystykę, zapraszamy innych do tego biznesu, tworzymy grupy sympatyków, którzy robią to samo. Za to mamy płacone, a im lepiej pracujemy, tym lepiej mamy płacone i korzystamy z wielu dodatkowych przywilejów, jak choćby vouchery, które możemy wykorzystać TYLKO w Clubfreedom i TYLKO na wycieczki organizowane za pośrednictwem cf. To, co tu jest ważne, że każdy ma RÓWNE SZANSE!. Jak dobrze pracujesz, masz grupę osób, które wprowadziłeś do biznesu, masz płacone i to niemało. Twój sponsor jest tylko po to, by pomógł ci zrozumieć biznes.

Poza tym jesteś WOLNY/WOLNA i pracujesz tylko na siebie. Biznes jest sympatyczny. Jak ktoś jest obrotny, to może być on jego główną pracą, a jak ktoś nie jest, pracą dodatkową. ALE JEST TO PO PROSTU PRACA, BIZNES. Jeśli chodzi o turystykę w Clubfreedom, to mamy do wyboru 800.000 hoteli na całym świecie. Możemy korzystać z tych hoteli za pośrednictwem cf. Ale istotną różnicą jest to, że w oparciu o te hotele możemy sami zaplanować swój wyjazd, tak, jak chcemy i wszystko zlecić cf. Wszystko, włącznie z przelotami. Wszystkie dokumenty dostajemy do domu w formie elektronicznej, albo papierowej.

To, jak tani będzie nasz wyjazd zależy od zgromadzonych voucherów i zarobionych pieniędzy. Są osoby, które zwiedziły cały świat z Clubfreedom za darmo, lub prawie za darmo… To jest inny rodzaj spojrzenia na organizację turystyki. To TY decydujesz, oni Ci pomagają to zrealizować. Tu możesz wykazać się swoją pomysłowością, realizować marzenia odwiedzając miejsca, które pragniesz odwiedzić. Już jako członek Clubfreedom masz spore zniżki w hotelach, z którymi współpracuje CF. Korzystasz z cen hurtowych!. Ale, gdy jesteś obrotny/obrotna i budujesz swoją grupę, zarabiasz pieniądze w CF i możesz podróżować za darmo!. Na tym polega całe przedsięwzięcie.

Aby podróżować – trzeba mieć pieniądze. Clubfreedom daje ci szansę w obu sprawach. Chętnie odpowiem na wszelkie pytania: clubfreedom.czajkabartosik@interia.eu tel. +48 604 72 04 72

Komentarze (0)
Clubfreedom Express
 Oceń wpis
   

1

Clubfreedom ma swój newsletter i można w nim przeczytać ciekawe informacje. Między innymi, w każdym numerze newslettera są informacje o tym, jak bardzo członkowie Clubfreedom są zadowoleni z wyjazdów, które organizują poprzez CF. Valeriy i Galina z Kazachstanu pisali już o swoich wrażeniach, gdy wybrali się w podróż marzeń z Clubfreedom. Piszą oni do CF w ten mniej więcej sposób:

Dzięki czemuś takiemu, jak CF, dzięki pomocy w upowszechnieniu naszej historii o naszej cudownej podróży i wypoczynku w Czarnogórze, chcieliśmy podzielić się radością ze wszystkim ludźmi świata. Chcemy, by tak wielu ludzi jak tylko to jest możliwe, nauczyć tego wspaniałego programu, Clubfreedom! Powiedzieliśmy o nim wszystkim z naszych przyjaciół i rodzinie. Jesteśmy Wam wdzięczni za Wasze uprzejme serce i profesjonalizm! Kochamy Was i niezwykle doceniamy".

To naprawdę piękne słowa wdzięczności, a takich przychodzi do CF wiele, bardzo wiele.
CF działa na całym świecie, więc ciekawe doniesienia przychodzą z różnych stron naszego globu.

Aina z Nigerii pisze tak: „"Z tego co się dowiedziałam i nauczyłam przez czytanie o wrażeniach innych, którzy chętnie podróżują z Clubfreedom, zdecydowałam się, że chciałabym pojechać do Stanów Zjednoczonych. Chciałbym zobaczyć dary natury i historyczne miejsca, jeżeli czas pozwoli".

Osoby piszą o swoich marzeniach, a potem o tym, jak je zrealizowali przy pomocy Clubfreedom.

Kate z Nigerii pisze: " Przeczytałem o marzeniach innych dotyczących wakacji. Też mam fantazje o miejscach, gdzie chciałbym spędzić moje wakacje. Chciałbym odwiedzić U.K. i Francję. Chciałbym odwiedzić Oksford w U.K. W szczególności, chciałbym zobaczyć Uniwersytet Oksfordzki jako, że to jest mój uniwersytet snu. Też chciałbym odwiedzić Eiffel Wieżę we Francji. Marzyłem o byciu tam od czasu, kiedy byłam nastolatką. ".

Abama z Wybrzeża Kości Słoniowej pisze, że „marzę o tym, by odwiedzić Kanadę - specjalnie Montreal. Jestem pewna, że z Clubfreedom, ten sen będzie pewnego dnia rzeczywistością. Wiem, że dzięki Clubfreedom i systemowi bonusowemu, mogę zarobić na te wakacje. Dziękuję Clubfreedom, za danie mi okazji, by zrealizować mój sen".

Jeśli i TY masz takie marzenia, przyślij je do mnie w języku polskim, bądź angielskim. Wyślemy je do CF.

Życie bez marzeń, jest puste. Marzenia są motorem, siłą napędową naszego działania. Cel = marzenie + data realizacji. A więc, jeżeli nie mamy celu, to znaczy, że nie mamy marzeń. Nasze myśli tworzą naszą rzeczywistość. Ale, żeby myśleć, trzeba marzyć. Marzenia odsłaniają całą głębię naszego wnętrza, dają siłę naszemu działaniu. To jest iskra, impuls, paliwo naszych działań. Kiedy czytam o marzeniach innych ludzi, to tak, jakbym była w niebie. Popychają mnie one do snucia własnych marzeń. Tak wiele ciepła z nich bije. A więc napiszcie o swoich marzeniach, może uda nam się je zrealizować wspólnie, a może każdy wyjedzie na swą własną podróż marzeń, ale jedno jest pewne, mamy komu zlecić realizację tych marzeń.

 

Zajrzyj na strony:
http://clubfreedom.blox.pl
http://clubfreedom-coopers.pl.tl
http://clubfreedom.biz.pl/gracekrist
Zapraszam na forum Clubfreedom:
http://www.goldenline.pl/grupa/club-freedom
http://clubfreedom.my-forum.pl

 


 

Komentarze (0)
Turystyka w Clubfreedom
 Oceń wpis
   

Turystyka w Clubfreedom

1


Ponieważ jest to biznes turystyczny, więc głównie chodzi o to, by korzystać z wyjazdów organizowanych przez Clubfreedom. W Polsce jednak, jakoś mało członków cf podróżuje korzystając z możliwości, jakie daje Klub. A przecież Clubfreedom może pomóc nam zorganizować sobie wyjazd na miarę siebie i swojej rodziny. Obojętne, czy będzie to w Polsce, czy za granicą. Clubfreedom może pomóc nam we wszystkim, co wiąże się z turystyką, od noclegów w wybranym przez siebie miejscu, przez kwestie związane z dojazdem i powrotem, poprzez świadczenia w czasie wyjazdu do biletów wstępu w wybrane przez siebie miejsca.

Jeśli jest potrzebna wiza do kraju, do którego zamierzasz pojechać, Clubfreedom udzieli ci wszelkich potrzebnych sugestii, jaką dokumentację potrzeba i jak ją poprawnie wypełnić.

Już samo wpisanie się do Clubfreedom gwarantuje Ci mnóstwo możliwości, jak chociażby dostęp do imprez turystycznych z rabatem. Jest jednak pewna różnica. Gotowych pakietów imprez raczej tu nie znajdziesz. Owszem są, ale Clubfreedom jest nastawiony na turystykę indywidualną, co nie znaczy, że nie zostaniesz dołączony do grupy, która ma te same potrzeby, ale z Clubfreedom masz możliwość, jakiej raczej nie znajdziesz gdzieś indziej. Masz możliwość „uszycia wyjazdu na swą miarę”, zgodnie z twoimi potrzebami. Postępując wg jasno sprecyzowanych zasad możesz spełnić swoje marzenia, zwłaszcza, że program ma system biznesowy, który pozwala zarobić każdemu i wyjechać na wakacje swoich marzeń.

Wszystkie dokumenty, otrzymuje się drogą mailową, lub tam, gdzie jest to konieczne – pocztą kurierską. Zadziwiające jest to, że osoby, które korzystały już z oferty i pomocy cf, piszą i mówią o Clubfreedom bardzo ciepło.

Często, członkowie Clubfreedom pytają, czy można korzystać z samolotów i czy ma się na nie specjalna zniżkę. Ceny za przelot podane są w ramach najkorzystniejszych warunków oferowanych przez konkretną linie lotniczą, którą wybierze Clubfreedom. Nie ma jednak na to żadnych dodatkowych rabatów, niż te powszechnie dostępne. Rezerwacja przelotu samolotem dokonywana przez operatorów Clubfreedom jako dodatkową usługę świadczoną członkom CF. Dostawcy turystyczni CF mają jednak ogromne doświadczenie, które w wielu przypadkach może prowadzić do znaczących oszczędności, mają tez wielkie doświadczenie w uzyskiwaniu korzystnych rabatów, o czym niewielu ludzi wie.

Aby pobudzić wyobraźnie, Clubfreedom zaprasza do dzielenia się swoimi marzeniami dotyczącymi wakacji, podróży. Oto, co pisze w ostatnim newsletterze Clubfreedom: Clubfreedom Express chce wiedzieć, jakie są twoje najskrytsze marzenia dotyczące wakacji. Opowiedz nam w szczegółach, gdzie chciałbyś jechać na wakacje, jeśli mógłbyś wybrać jakiekolwiek miejsca w świecie. Innymi słowy, jeśli pieniądze i czas nie byłyby przeszkodą, gdzie byś pojechała? Im więcej podasz informacji, tym lepiej. Tutaj, kilka pozycji, które możesz I powinieneś włączyć do swojej opowieści:
• Powiedz nam o miejscu dla twoich wakacji marzeń.
• Powiedz, dlaczego właśnie tam chcesz jechać.
• Jakie miejsca chcesz widzieć, zwiedzić w trakcie swoich wakacji marzeń?
• W jakim hotelu, lub kurorcie chciałbyś przebywać?
Bądź twórcza I użyj swojej wyobraźni. Napisz dlaczego właśnie tam chcesz jechać i zobaczyć właśnie to, czym to dla ciebie jest, etc. Oczywiście, ciągle chcemy słyszeć o twoich sukcesach w Clubfreedom I o twoich historiach z podróży organizowanych przy współudziale Clubfreedom. Każdy członek Klubu może to wysłać bezpośrednio ze swojej strony cf, lub napisać o tym na forum.
http://clubfreedom.my-forum.pl


Zajrzyj na strony:

http://clubfreedom.blox.pl
http://clubfreedom-coopers.pl.tl
http://clubfreedom.biz.pl/gracekrist

Zapraszam na forum Clubfreedom:
http://www.goldenline.pl/grupa/club-freedom
http://clubfreedom.my-forum.pl

 

 

Komentarze (0)
Najnowsze wpisy
2009-04-19 11:58 Prawo Przyciągania - Co to jest? Czy to działa?
2009-01-15 17:23 Marketing sieciowy cz.2
2009-01-15 17:18 Marketing sieciowy
2009-01-15 17:07 Czym jest Clubfreedom?
2008-11-23 11:11 Clubfreedom Express
Najnowsze komentarze
Kategorie
Clubfreedom Ogólne
Archiwum
Rok 2009
Rok 2008